lipiec20

Czy ja jestem zdolna do zdrady???

dodano: 20 lipca 2010 przez vika87


Nie układa mi sie w małżeństwie zbyt dobrze i to nie z mojej winy,za wszystkim stoi alkohol który omamił mojego ślubnego.Coraz rzadziej ze soba rozmawiamy,w sumie to nie mamy o czym rozmawiać,jedynie sie kłócimy tzn On twierdzi,że ja prowokuje kłótnie,bo wypominam Mu,że wypił 2 piwa.Ach szkoda słów,raczej juz lepiej nie będzie.Próbowałam nawet szantażu powiedziałam,że jak jeszcze raz poczuje alkohol to pakuje swoje graty i ide z Mała mieszkać do rodziców.Podziałało na 2 tygodnie a potem to samo...

 

Kiedyś zostawiłam Go przez to,że pił,wtedy nie byliśmy jeszcze małżeństwem.Poznałam wtedy dobrego,czułego,opiekuńczego chłopaka,zakochałam sie,On we mnie też,niestety musiał wyjechać za granice,zaproponował,żebym pojechała z Nim,ale sie nie zgodziłam,było mi ciężko zostawić prace,rodziców.W sumie łączyła Nas taka wielka wiez miłości,żadnego seksu.I teraz tego żałuję(tego,że z nim nie pojechałam),od tamtej decyzji zależało moje dalsze życie,wybrałam gorszą droge i wróciłam do byłego.

 

Ostatnio natknęłam sie na tamtego chłopaka przypadkowo na NK.jak zobaczyłam jego zdjęcie to...motyle w brzuchu,szybsze bicie serca,...sama nie wiem co mam o tym myśleć.Ta ciemna karnacja,czarne włosy,brązowe oczy,czarujące,zalotne i pełne uczucia spojrzenie.Normalnie nie wiem co sie ze mną działo,moja dusza sie cieszyła do monitora.

 

Nie wiem co sie dzieje ze mną,na razie nie nawiazałam kontaktu z tym chłopakiem.Ale powiem szczerze,ze w moich najskrytszych marzeniach myślałam o tym jak to było by być z Nim-w sensie nie seksu tylko wspólnego życia.Nie wiem co teraz robi sie w mojej głowie ale chyba coś niedobrego.




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
patrycja0303 21 lipca 2010 patrycja0303 napisała:

Nigdy nie wiadomo , jak były zareagował by na Ciebie. A może on kogoś kocha? A moze Ciebie? kto wie. Wydaje mi się ,że żyjemy w takich czasach,że warto robic wszystko,aby być szczęśliwym-nie ograniczają nas żadne konwenanse ani nic takiego. Słuchaj serca


zgłoś
kruszynka39 26 lipca 2010 kruszynka39 napisała:

Musisz zobaczyć, czy ten Twój wymarzony pan jest wolny czy w jakimś związku.Jeśli zdołał ułożyć sobie życie, nie próbuj tego zniszczyć. Możesz skrzywdzić jakąś kobietę, a swojego szczęścia nie zbudujesz zadając komuś cierpienie.


zgłoś
kruszynka39 26 lipca 2010 kruszynka39 napisała:

c.d. Zresztą kiedyś to zadane nieszczęście może do Ciebie wrócić. Los bywa perfidny , więc po co go kusić ? Ty zasługujesz na szczęście, ale nie musi ono być kosztem szczęścia innych ludzi. Zapytaj, może on jest wolny , może nie jest w żadnym związku .Jeśli nie jest, pędź do niego.